Jak polskie firmy (nie) komunikują się w biznesie?

Większość firm ma problem ze zdefiniowaniem komunikacji, która zwykle jest tożsama z relacjami z mediami. Ponadto obcinają wydatki na działania wspierające rozwój firmy oraz osiąganie przewagi konkurencyjnej Sami liderzy zaś nie doceniają roli pracownika w sukcesie organizacji – to główne wnioski z badania IABC/Poland.

IABC/Poland sprawdziło, jak polskie firmy komunikują się z rynkiem. w badaniu wzięło 279 respondentów, z czego 3/4 z nich to kadra zarządzające i  managerowie. Czym jest według nich komunikacja? 46 proc. ankietowanych wskazało, że to proces dwustronny. „To zaskakujące. Przecież w obecnych czasach to kompletnie nieadekwatne” – podkreśla Justyna Piesiewicz, prezes IABC/Poland.

Na pytanie z jakich aktywności firmy rezygnują w czasie kryzysu większość wskazała na sponsoring, reklamę oraz szkolenia dla pracowników. Działania sponsorskie wybrało 45 proc., redukcję wydatków na reklamę 29,38 proc., a na obcięcie budżetu szkoleniowego decyduje się 26,88 proc. ankietowanych organizacji.

Jak pokazuje sondaż chociaż ponad 90 proc. postrzega działania komunikacyjne jako istotne, to większość respondentów nie potrafi ocenić ich efektywności.

Aż 41,57 proc. ankietowanych przyznaje, że nie potrafi ocenić, czy są one opłacalne. Jako główny z powodów niestosowania jakichkolwiek mierników skuteczności, respondenci wskazali niewystarczające zasoby (27,94 proc.) oraz brak zainteresowania danymi ze strony zarządu (25 proc.).

„Zastanawiające jest to, że w czasach, kiedy firmy, w tym w  szczególności działy marketingu, rozliczane są z każdej wydanej złotówki, prawie co druga osoba nie jest w stanie ocenić efektywności podejmowanych inicjatyw. w obliczu takiego braku wiedzy trudno oczekiwać, aby ich komunikacja z rynkiem przekładała się na realizację celów biznesowych” – zauważa  Piesiewicz.

Za najbardziej istotne elementy strategii komunikacyjnych respondenci uznali komunikację zewnętrzną (53,76 proc.), wewnętrzną (47,40 proc.) oraz relacje medialne (42,77 proc.). Na drugim biegunie są relacje z  analitykami (33 proc.), CSR (26 proc.) i employer branding (25 proc.). „Kryzys w firmie, dobre relacje z inwestorami czy analitykami nie stanowią dla przedstawicieli świata biznesu istotnych elementów i nie przykładają oni uwagi do skutków, jakie może wywołać takie podejście” – czytamy w badaniu.

Mówiąc o najbardziej pożądanej formie komunikacji, połowa preferuje spotkania personalne, blisko 45 proc. komunikację elektroniczną, a  zaledwie ok. 5 proc. wybiera dotarcie do klienta poprzez druk.

Więcej: proto.pl